ImageSpecjalista w biegu na 400m przez płotki, wychowanek KS Spartakus Pyrzyce. Zawodnik Skry Warszawa i Elite Cafe Wawel Kraków. Mistrz Europy z 1998r (Budapeszt) i brązowy medalista z 2002r (Monachium). 10-krotny medalista Mistrzostw Polski. Uczestnik IO Atlanta 1996 i Sydney 2000. Karierę sportową zakończył w 2004r.
Obecnie pracuje w dziale marketingu firmy Elite Cafe i jest dyrektorem marketingu Mityngów Lekkoatletycznych „Pedro’s Cup”.

 

 
1. Marketing to bardzo szerokie pojęcie, jak Pan rozumie rolę marketingu w sporcie?

Marketing sportowy w polskim wydaniu jest wciąż nowością. Sport i ludzie w nim funkcjonujący długo nie potrafili przystosować się do nowych realiów gospodarczych. Obecnie mamy to już za sobą i nie jest to tylko kwestia zmiany archaicznego słowa 'działacz' na 'menadżer' - widoczna jest również zmiana mentalności tych ludzi. Rolą marketingu sportowego jest spojrzenie na sport (szeroko pojmowany) jak na „produkt”.
Wyodrębniam dwie jego postaci: marketing w sporcie i marketing poprzez sport. Pierwsza kategoria to „wnętrze” sportu; kluby, związki sportowe, zawodnicy, zawody itp. Druga to sport jako platforma do wykorzystania przez zewnętrzne podmioty, potencjalnych sponsorów.
Rolą marketingu sportowego jest stworzenie mechanizmów które w określonym czasie przyniosą korzyści finansowe zarówno "dawcom" jak i "biorcom" sportu.

2. Gdyby dysponował Pan kwotą 10 mln złotych na przedsięwzięcie sportowe w Polsce, w co zainwestowałbym Pan te pieniądze?

Możliwości jest kilka, ale ze względu na sentyment, jak i na ogromny potencjał jaki tkwi w lekkiej atletyce, wybrałbym właśnie ją. Inwestowanie jednorazowe lub jednoroczne w sporcie pozbawione jest sensu. Z takim budżetem można już cyklicznie sięgać po gotowe projekty typu: pakiety sponsorskie oferowane zarówno przez Związek jak i organizatorów imprez sportowych lub samemu zorganizować prestiżowy mityng lekkoatletyczny z udziałem największych światowych gwiazd tej dyscypliny. Te pomysły są już jednak w mniejszym lub większym stopniu realizowane. Dysponując taka kwotą pokusiłbym się o realizacje pomysłu który dojrzewa w mojej głowie od co najmniej roku. W ogólnym zarysie jest to projekt obejmujący swym zasięgiem imprezę o zasięgu ogólnopolskim, cykliczną i masową. Poprzedzoną oczywiście kampanią promocyjną we wszystkich nośnikach mediowych.

3. Czy w Pana karierze sportowej wydarzyło się coś, co może być przykładem efektywnego wykorzystania marketingu w sporcie?

Bezsprzecznie jest to projekt pt. ”Grupa lekkoatletyczna Elite Cafe” sponsorowany przez firmę Elite Cafe. Przykład marketingu poprzez sport (nie w sporcie). GLEC to starannie wyselekcjonowana grupa polskich lekkoatletów, wśród nich mistrzowie olimpijscy, świata i Europy (m.in. Artur Partyka, Kamila Skolimowska, Robert Korzeniowski, Sebastian Chmara). Wybór tej dyscypliny nie był przypadkowy. Lekkoatleci w tym okresie święcili światowe sukcesy a zaangażowanie finansowe sponsora było relatywnie niskie. Z czasem Grupa powiększała skład, a sponsor rozszerzał swoje zaangażowanie o sponsoring klubów i imprez lekkoatletycznych.
Konsekwencją trzyletniego doświadczenia firmy, była decyzja o kolejnym krok w kreowaniu wizerunku poprzez sport. Od 2005 roku, Elite Cafe jest tytularnym sponsorem cyklu mityngów lekkoatletycznych Pedro’s Cup. Impreza zdobyła kategorie „permit meeting” przyznawaną przez europejska federacje LA. Uhonorowaniem i jednocześnie dostrzeżeniem dotychczasowych działań firmy była tegoroczna nominacji do prestiżowej nagrody DEMES na „ III Gali Sportu i Biznesu”.

Wywiad przeprowadził: Karpiu
MarketingSportowy.pl (luty 2007)