ImageOlimpijczyk: 9 miejsce na 400 m stylem dowolnym w Atenach (2004). Mistrz Świata na dystansie 800 metrów stylem dowolnym (Melbourne 2007) (czas 7:47,91). Wicemistrz Europy w tej samej konkurencji na krótkim basenie. Czwarty na ME na krótkiej pływalni w Wiedniu, MŚ w Montrealu, oraz ME w Budapeszcie.
Na co dzień pływa w MKP Szczecin. Jego pierwszym trenerem był Zygmunt Kaczmarczyk. Obecnie trenuje pod kierunkiem trenera klubowego i kadrowego Mirosława Drozda. Studiuje wychowanie fizyczne w swoim rodzinnym mieście - Szczecinie.

1. Marketing to bardzo szerokie pojęcie, jak Pan rozumie rolę marketingu w sporcie?

To przede wszystkim promocja sportu samego w sobie. W przypadku pływania trzeba promować nawet tych najlepszych zawodników. Jesteśmy mistrzami świata i mistrzami Europy, ale tak naprawdę niedużo ludzi o tym wie.
Pomimo dobrych rezultatów mało ludzi się nami interesuje. Brakuje sponsorów, na których można by się oprzeć, którzy by podbudowali nasze finanse i nasze pozycje na rynku.
Myślę, więc że jeśli chodzi o marketing to pływanie na pewno kuleje i sytuacja jest gorsza niż w innych sportach.

2. Gdyby dysponował Pan kwotą 10 milionów złotych na przedsięwzięcie sportowe w Polsce, w co zainwestowałby Pan te pieniądze?
Dołożyłbym jeszcze 20 mln i zbudował basen.

3. Czy w Pana karierze sportowej wydarzyło się coś, co może być przykładem efektownego wykorzystania marketingu w sporcie?
Na pewno Otylia jest świetnym przykładem. Jest świetną zawodniczką, ma tytuły, których nikt wcześniej nie miał. Dodatkowo widać jej medialność, udziela się na dużych imprezach, jest zauważalna w reklamach. Na pewno styl promocji jaki ona wykorzystuje odnosi skutki i wszyscy chcielibyśmy taki mieć.


Rozmawiała Joanna Sopyło
MarketingSportowy.pl (styczeń 2008)