ImagePrezes Zarządu Spółki PL.2012, która koordynuje i nadzoruje przygotowania do organizacji Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej EURO 2012 w Polsce.

Od 1995 roku związany zawodowo z Grupą LOTOS. Na obecnym stanowisku od 6 lutego 2008. Przez dziesięć lat uprawiał piłkę ręczną.


1. Marketing to bardzo szerokie pojęcie. Jak Pan rozumie rolę marketingu w sporcie?
Obecnie marketing i sport funkcjonują w symbiozie. Ludzie potrzebują i pragną emocji, wzruszeń, rywalizacji, bohaterów, a biznes potrzebuje promocji, budowania wizerunku w oparciu o te wartości. Na rynku sportowym obecne są również Media walczące o oglądalność oraz sportowcy pragnący dyskontować swoje osiągnięcia. Komercjalizacja sportu, tak jak wielu innych dziedzin życia, sprawiła, iż wszystkie te podmioty są zależne od siebie, tworzą sieć przenikających się wzajemnie i tworzących integralną całość.

2. Gdyby dysponował Pan kwotą 10 mln złotych na przedsięwzięcie sportowe w Polsce, w co zainwestowałbym Pan te pieniądze?
Zainwestowałbym w utworzenie prywatnego centrum kształcenia przyszłych menedżerów sportu.

3. Czy w Pana zawodowej karierze wydarzyło się coś, co dotyczyło efektownego wykorzystania marketingu w sporcie?
Dobrym przykładem, który miałem okazję obserwować pracując w firmie Shell była zaangażowanie tej korporacji w wyścigi Formuły 1. Dwie super marki, klasyczne podejście biznesowe, profesjonalizm we współpracy…
 
Dodane przez redakcję portalu:
Shell jest partnerem technicznym Ferrari od lat 30 tych ubiegłego wieku. Technologia tej firmy stosowana w wyścigach samochodowych, a wyniki testów są później wykorzystywane w produktach konsumpcyjnych – oleje, paliwa, smary. Między innymi dzięki współpracy z Shell, dwunastu kierowców Ferrari, zdobyło tytuł mistrzów świata Formuły 1, a wspólny zespół dziewięciokrotnie triumfował w klasyfikacji konstruktorów. Dobrym przykładem budowania wizerunku produktów w oparciu o markę Ferrari i Formułę 1 jest paliwo Shell V-Power oraz olej Shell Helix.
 
Marketing Sportowy.pl (styczeń 2009)