ImagePiotr Gaweł - absolwent AE w Krakowie, twórca biura reklamy w TVP na początku lat 90-tych, w 1999 roku zdobył tytuł człowieka dekady rynku reklamy w Polsce. Pełnił funkcję przewodniczącego Rady Poczty Polskiej, był członkiem zarządu Polkomtela ds. marketingu oraz członkiem zarządu TVP.
Współtwórca i pierwszy prezes Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia. Aktualnie (XI 2010) prezes Fundacji Centrum Bożej Opatrzności.


1. Marketing sportowy to bardzo szerokie pojęcie. Jak Pan rozumie rolę marketingu w sporcie?

Marketing w sporcie może mieć dla niego istotne znaczenie. Po pierwsze może popularyzować samą dyscyplinę, jej kluczowych zawodników, zachęcać młodzież do wypróbowania swoich sił. Jest oczywiście także źródłem środków finansowych dla danej dyscypliny, klubu czy reprezentacji. Pozwala to zawodnikom koncentrować się na sporcie w zawodowy sposób, poprzez to osiągać lepsze wyniki. Kolejnym efektem jest tworzenie widowisk sportowych, w których uczestniczą miliony widzów transmisji telewizyjnym. Nie byłoby to możliwe bez pieniędzy płynących z marketingu, pokrywających koszty wydarzeń, ale także wysokie koszty realizacji telewizyjnej.
Może także mieć wpływ na oczyszczanie samego sportu z osób, które sprzeniewierzają  się jego zasadom poprzez odmowę finansowania takich osób czy też samych nawet wydarzeń.  Marketing może niestety także prowadzić do zupełnej komercjalizacji sportu, a wielkie pieniądze mogą kusić do stosowania dopingu.

2. Gdyby dysponował Pan kwotą 10mln złotych na przedsięwzięcie sportowe w Polsce, na co przeznaczyłby Pan te pieniądze?
To zależałoby od produktów, które sprzedaję i promuję. Patrząc szeroko na potencjał z pewnością nie sponsorowałbym najbardziej skomercjalizowanych i kosztownych  dyscyplin typu piłka nożna, siatkówka czy piłka ręczna, gdzie „bariera wejścia” jest wysoka. Jednocześnie warto, aby w danej dyscyplinie było kilku obiecujących zawodników i dobra oglądalność wydarzeń. Dlatego zapewne zainwestowałbym w skoczków  narciarskich, zwłaszcza,że dziś to już dyscyplina nie tylko zimowa ale i letnia. Wydaje się także, że nasza młoda kadra robi postępy.

3. Czy w Pana karierze zawodowej wydarzyło się coś, co może być przykładem efektownego wykorzystania marketingu w sporcie?
Z pewnością najciekawszym przykładem było sponsorowanie siatkówki przez Plus GSM kiedy byłem członkiem zarządu Polkomtel S.A. ds. marketingu.

rozmawiał:: Mikołaj Różycki
MarketingSportowy.pl (listopad 2010)