Image
Nasz dzisiejszy gość,
pani Małgorzata Zdzienicka - Grabarz jest dyrektorem departamentu społecznej odpowiedzialności biznesu i sponsoringu w banku BGŻ S.A.


1. Marketing to bardzo szerokie pojęcie, jak Pani rozumie rolę marketingu w sporcie?
Bank BGŻ od 5 lat angażuje się na rzecz kolarstwa i rekreacji rowerowej. Chętnie podzielimy się tym, jak rozumiemy naszą rolę sponsora w sporcie.
Wypracowaliśmy własną koncepcję sponsoringu zaangażowanego. To oznacza długofalowe zaangażowanie, gdzie na pierwszym miejscu stawiamy potrzeby i cele sportowe beneficjenta, oczekując, że ich pomyślna realizacja przyniesie korzyści sponsorowi. To strategiczne podejście zakłada stopniowy rozwój zaangażowania we wszystkich obszarach rowerowej piramidy sponsoringowej. Podstawą jest wsparcie masowej rekreacji rowerowej, szczególnie dzieci i młodzieży, wyżej mamy sport amatorski, a na szczycie - ukoronowaniem jest sport kwalifikowany. Poszczególne działania są ze sobą spójne wewnętrznie, a cała strategia sponsoringowa jest spójna ze strategią biznesową Banku. To bardzo ważny aspekt, bo tylko wtedy można liczyć na stabilne i lojalne zaangażowanie firmy. Innymi słowy- najpierw inwestujemy, ale mamy też określoną „obietnicę” korzyści w określonym horyzoncie czasowym 5-10 lat. Rzecz w tym, że w krótszym okresie czasu, mogą zajść zdarzenia na które sponsor ma ograniczony wpływ, a mimo to w całkowitym bilansie - po powiedzmy 6-8 latach – regułą jest wynik win-win dla obydwu stron.           


2. Gdyby dysponowała Pani kwotą 10 mln złotych na przedsięwzięcie sportowe w Polsce, w co zainwestowałaby Pani te pieniądze?
Bez wahania: w budowanie bazy kolarskiej, czyli sport dzieci i młodzieży, ze szczególnym naciskiem na systemowe szkolenie trenerów od najniższego poziomu klubów uczniowskich, lokalnych, LZS począwszy, zgodnie z maksymą „co zasiejesz, to zbierzesz”. Jesteśmy głodni następców Szurkowskiego, Langa, Majki Włoszczowskiej- najpierw trzeba ich wychować. W sporcie, jak w  wielu innych dziedzinach w naszym kraju- mamy piękne tradycje, ale też sporo zaległości.  

3. Czy w Pani karierze zawodowej wydarzyło się coś, co może być przykładem efektownego wykorzystania marketingu w sporcie?
Hm, mamy ładne przykłady, ale też najważniejsze dopiero przed nami, dlatego też.. na to pytanie chętnie odpowiemy za kolejne dwa lata :)

Rozmawiał
Jakub "Karpiu" Karbownik
MarketingSportowy.pl (sierpień 2011)