ImageJeśli nagłówki krzyczące o dopingu w sporcie traktujesz jak zbyt natrętne, niezrozumiałe, a nawet czujesz, że ten temat nie jest w stanie cię już rozemocjonować, obejrzyj dwugodzinny dokument „Ikar” amerykańskiego reżysera Bryana Fogel’a.




Film dosłownie wtłoczył mnie w fotel. Podczas jego oglądania poczułem gniew, a niektóre sceny wywołały u mnie nerwowy śmiech. Ten film nie sięga do dawnych czasów, ale opisuje historię, która dzieje się tu i teraz: w czasach, gdy po ulicach jeżdżą modele elektrycznej Tesla S, a Internet jest pełen wiadomości o bitcoinie i wojnie w Syrii.

To dokument o gwałcie jaki politycy i naukowcy dokonują na sporcie.

Pierwotnie pomyślany jako film o tym jak doping wpływa na wydolność sportowca, niespodziewanie dla autora, przeistacza się w obraz dokumentujący mechanizm dopingu sponsorowanego przez aparat państwowy współczesnej Rosji. Rozmowy z Grigory’m Rodchenkovem - dyrektorem Rosyjskiego Instytutu Antydopingowego, cynikiem i amoralistą, który zdaje się wiedzieć wszystko na temat technik dopingu w sporcie, zamieniają się chronologiczny zapis wydarzeń wokół skandalu dopingowego wśród rosyjskich olimpijczyków.

Oglądając film czasem masz wrażenie, że to jakiś wyreżyserowany materiał, który prowadzi cię przez kolejne odsłony dla twojej rozrywki. Jednak z tej sfery komfortu wyrwie cię informacja o niespodziewanej śmierci rosyjskiego naukowca albo fenomenalna scena z 2016 roku, kiedy na kilka tygodni przed Igrzyskami w Brazylii przedstawiciele Światowej Agencji Antydopingowej WADA otrzymują dowody dopingu organizowanego przez struktury państwowe współczesnej Rosji. Mowa ciała pięciu osób siedzących przy stole byłaby godna nagrody Oskara, jednak nie jest zagrana przez aktorów a jest autentycznym odruchem ludzi, którzy od lat sterują międzynarodową instytucją odpowiedzialna za kontrolę dopingu w sporcie.

Image

Dopingowa paranoja niczym rak
"Ikar" to oskarżenie skierowane wobec osób, które bezrefleksyjnie zamieniają profesjonalny sport w szambo. Ponad tysiąc rosyjskich sportowców jest objętych programem w ramach, którego pobiera się „czyste” próbki po to by je późnej, z zaangażowaniem służ specjalnych, podmieniać w laboratoriach.  Jak daleko można posunąć się w tej paranoi? …Paraolimpiada, igrzyska niepełnosprawnych sportowców, rozgrywane zawsze po zakończeniu igrzysk olimpijskich. Czy doping niepełnosprawnych sportowców ma jakieś uzasadnienie? Niestety, „system” zorganizowanego dopingu obejmuje również tę sferę życia: to jedna z najsmutniejszych konstatacji po obejrzeniu tego dokumentu.

Image
„Jesteśmy profesjonalnymi, największymi oszustami na świecie” -  mówi były dyrektor Rosyjskiego Instytutu Antydopingowego (RADA), Grigory Rodchenkov.

Icarus (2017)
Tytuł polski: Ikar
Film dokumentalny
Produkcja: Alex Production, USA
Dystrybucja: Netflix
Premiera światowa: sierpień 2017
Moja ocena: ****Trzeba zobaczyć

Image

Pomyśl
Od zawsze zadaję sobie pytanie, kiedy następuje ten moment, w którym miłość do sportowej rywalizacji przegrywa z żądzą zwyciężania za każdą cenę. Pamiętam moją rozmowę na warszawskim AWF z trenerem, który w czasach w czasach ZSRR obserwował, jak dokonywano przeszczepów tkanki tłuszczowej młodym hokeistom, aby zwiększać ich odporność na ból podczas zderzeń. Znam historie gimnastyczek, które poddawane farmaceutycznym eksperymentom w zaciszu sal treningowych stawały się kalekami. Wszyscy możemy sprawdzić co napisano o lekkoatletkach, które mają dziś trudności z określeniem swojej płci, albo o aferze Lanca Armstonga, który w 2012 roku został dożywotnio zdyskwalifikowany i pozbawiony wszystkich zwycięstw w Tour de France i medalu Igrzysk w Sydney.

Prawdopodobnie doping będzie zawsze w sporcie. Ten wspierany przez państwo, szczególnie groźny ze względu na skalę oddziaływania, zechce zajrzeć do naszego życia, kiedy media z wielkim impetem przyniosą wiadomości o spotkaniu polityków z najwspanialszymi sportowcami albo gdy zaproszeni do studia specjaliści zaczną oceniać cywilizacyjny rozwój poszczególnych krajów.

Czy to można przerwać? Nie wiem. W sklepie ze sprzętem sportowym dumnie patrzą współcześni herosi a doskonale wykonane zdjęcia pobudzają wyobraźnię. W sobotę pewnie znowu wyjdę na asfaltowy plac na moim osiedlu, żeby zagrać z przyjaciółmi w kosza.

PS
Dzięki Bogu sport wciąż oczarowuje nas swoim pięknem, humanizmem i pozytywną siłą emocji.

Michał Szustak
MarketingSportowy.pl
(luty 2018)

*Wszystkie ilustracje w tekście to kadry z filmu "Icarus" (2017)

Image